Ekologia w roli głównej
Wpisany przez Zbigniew Piotr Kotarba    sobota, 02 kwietnia 2011 21:43    Drukuj

Ekologiczne, zdrowe, a nade wszystko smaczne produkty żywnościowe, kosmetyki, preparaty czyszczące i wiele innych artykułów można zobaczyć na targach Ekologia dla Rodziny ECO FAMILY.  Trzeba się nieco pospieszyć by tego wszystkiego doświadczyć na własnej skórze, bo impreza potrawa jeszcze kilka godzin, do jutra czyli niedzieli 3. kwietnia.


- A gdzie to można kupić? Dlaczego tych produktów nie ma w największych sieciach handlowych w Kielcach? Czy te towary są bardzo drogie? Czy można je posmakować? To najczęściej zadawane pytania, które można było podsłuchać na stoiskach podczas targów Ekologia dla Rodziny Eco Family. A, że podsłuchiwanie to podobno rzecz wielce niekulturalna, to tego tematu dalej drążyć nie będę.
Ale do rzeczy. Było przede wszystkim pysznie. Wszystko za sprawą produktów mleczarskich z trzech zakładów produkcyjnych, które z rąk Izabeli Byszewskiej, prezesa Polskiej Izby Produktu Regionalnego i Lokalnego, jako pierwsze w naszym województwie otrzymały tytuły „Jakość Tradycja”. Mowa o Okręgowej Spółdzielni Mleczarskiej w Chmielniku, Jędrzejowskiej Spółdzielni Mleczarskiej w Wodzisławiu i Gminnej Spółdzielni Mleczarskiej w Pierzchnicy. Ich prezesi w rozmowie z autorem podkreślali, że produkty choć smaczne, produkowane bez konserwantów, według sprawdzonych technologii, certyfikowane i uznane przez fachowców, nie cieszą się należytym zainteresowaniem mieszkańców naszego regionu. A szkoda, bo nie są to produkty gorsze od tych nachalnie reklamowanych i promowanych w wiodących sieciach handlowych. Ba mają atuty, o których w żaden sposób nie wolno zapominać: są produktami lokalnymi, wytwarzanymi według starych, sprawdzonych technologii wreszcie powstają z surowca pozyskiwanego na miejscu (czytaj mleka od producentów z czystego, ekologicznego i przyjaznego świętokrzyskiego). Przy okazji i tą drogą prezesom wspomnianych trzech firm gratulujemy sukcesu.

Nie dało się obojętnie przejść obok stoiska Gospodarstwa Mlecznego państwa Teresy i Piotra Łukasików ze Strzałkowa koło Stopnicy. Ich sery m.in. z żurawiną, cytrynowy czy z innymi dodatkami oraz mleko 3,5% wśród odwiedzających targi wywoływały wiele smakowych emocji (i to wyłącznie pozytywnych). I tylko komentarze – w rodzaju – dlaczego tych pyszności nie można kupić w Kielcach? A czy można je zamówić w jakikolwiek sposób? – mogły ten sielski nastrój nieco zmącić.

Do produktów mleczarskich doskonale pasują wyroby piekarnicze a tych także na targach nie brakowało: chleby orkiszowe, żytnie, wieloziarniste, smakowe, to tylko wybrane gatunki wystawiane na wielu stoiskach. Przyznać trzeba, że w smaku wyborne (na naturalnym zakwasie, bez dodatków w postaci polepszaczy w rodzaju najpowszechniejszego „tajfuna u”). Nie zabrakło oferty makaronów ekologicznych z mąki orkiszowej czy nie tylko estetycznie wyglądających ale także efektywnych i przydatnych dla ceniących ekologiczne odżywianie młynków żarnowych do mielenia oferowanych na stoisku firmy z Boronowa koło Lublińca.
Chleb z masłem warto od czasu do czasu posmarować dżemem, a tych nie brakowało np. na stoisku „Gomaru”. Wiśniowy, brzoskwiniowy, z czarnej porzeczki czy powidła śliwkowe to tylko nieliczne propozycje z bogatej gamy produktów oferowanych przez pińczowskiego producenta.
Wreszcie wędliny to cała gama lokalnych producentów ze Smerdyny, Wąchocka, Kunowa, Łosienia, Łopuszna a także pysznych gatunków kiełbas, boczków, salcesonów, pasztetów m.in. z Bacówki, Markowej czy Szydłowca.
Nie zabrakło miodów, naturalnych soków, certyfikowanej kawy czy innych wyrobów spożywczych. A oprócz wymienionych prezentowana była szeroka gama kosmetyków na bazie ekologicznych surowców.

alt
Na koniec bardzo ważna informacja. Otóż tak jak wielokrotnie wspominałem większość zwiedzających targi kielczan zadawało retoryczne pytanie producentom gdzie te wszystkie smakołyki można kupić. Miło poinformować, że jest takie miejsce. To m.in. Tygiel Smaków (także prezentujący się na targach) z ulicy Triasowej 4, na osiedlu Ślichowice. Warto tam zajrzeć tym bardziej, że gospodarz otwiera się na klientów czego dowodem jest czas pracy sklepu: od poniedziałku do piątku od 6.30 do 21.30 a w soboty do 15. W niedzielę choć sklep jest zamknięty to sam pan Tomasz nie odpoczywa i często zabiega, by wszyscy jego klienci znaleźli na półkach wszystko to co dusza zapragnie.

alt
A jeśli po przeczytaniu tego tekstu i obejrzeniu zdjęć ślinianki zaczną mocniej pracować to znak, że na ulicę Zakładową warto zajrzeć. I trzeba się pospieszyć, bo targi potrwają tylko do godziny 17.

alt

alt

Poprawiony ( poniedziałek, 18 kwietnia 2011 19:46 )