„Buskowianka” – nie tylko „woda życia”
Wpisany przez Zbigniew Piotr Kotarba    poniedziałek, 28 lipca 2014 18:15    Drukuj

W upalne dni doskonale orzeźwia. Dodatkowo uzupełnia niedobory składników mineralnych w naszych organizmach. Ale nie tylko. Naturalna woda mineralna „Buskowianka” także wspiera sportowców czy ludzi aktywnych fizycznie, czego dowodem jest m.in. mieszkaniec Buska – Zdroju, Valerian Romanovski.

O walorach pro zdrowotnych naturalnej wody mineralnej „Buskowianka” miałem okazję informować czytelników jakiś czas temu w artykule pt. „Buskowianka” – woda dla zdrowia.
Dzisiaj chciałem zwrócić uwagę na istotną stronę działalności, jaką prowadzi „Uzdrowisko Busko – Zdrój” S.A., producent wspomnianej wody. Chodzi o działania mające na celu wspieranie interesujących przedsięwzięć i inicjatyw. Do takich należy niewątpliwie próba bicia rekordu Guinnessa w jeździe non – stop na rowerze. Podjął się jej w Wieliszewie koło Warszawy podczas wyścigu Mazovia 24 h Valerian Romanovski, mieszkaniec Buska – Zdroju. I udało się! Rekord Guinnessa w 48h jeździe na rowerze górskim ZOSTAŁ POBITY, a całość przejazdu została zadedykowana chorym na nowotwory krwi! Poprzedni rekord to 571km. Valerian przejechał aż 758km!
Warto przy okazji przybliżyć nieco sylwetkę tego niezwykle sympatycznego sportowca, który dzieciństwo i młodość spędził na Litwie, a od 22 lat mieszka w Busku-Zdroju. Rodzice Valeriana, działając aktywnie w Związku Polaków na Litwie, wszczepili synowi patriotyzm oraz szacunek dla tradycji i kultury polskiej. Swoją przynależność do Polski rozwijał i sukcesywnie umacniał, ucząc się na Litwie w polskiej szkole. Wówczas to zaczął uprawiać sport i zdobywać pierwsze nagrody. Jednak największy sukces osiągnął w Polsce, kiedy to w wieku 26 lat wziął udział w kolarskich Mistrzostwach Polski w kategorii Masters, zdobywając pierwszy medal. Od tego momentu kolarstwo stało się dla niego celem życia. Niestety, ze względu na ograniczenia wiekowe, nie mógł zostać zawodowym kolarzem. W związku z czym zmienił kategorię wyścigów i zaczął startować w ultramaratonach Mazovia 24 H. Obecnie jego wielkim pragnieniem jest pobicie rekordu Guinnesa 48h, tj. pokonać dystans ponad 721 km w ciągu 48 godzin w jeździe non - stop.
Jak twierdzi Romanovski, pokonanie takiego dystansu z wykorzystaniem wyłącznie sił fizycznych, wydaje się być prawie niemożliwe. Źródłem energii i motorem napędzającym jego wysiłek będzie świadomość, że na ten start czekają chorzy, których nie może zawieść. To im potrzebna jest nadzieja, że każda walka ma sens, nawet wtedy, gdy wszystkie inne szanse na sukces zawiodły.

alt

Valerian Romanovski od kilku lat jest zarejestrowany w fundacji DKMS jako potencjalny dawca. Poprzez swój start, ten nieprzeciętny kolarz, pragnie zwrócić uwagę całego świata na problem chorych oczekujących na przeszczep, by w ten sposób mogli odszukać swego genetycznego bliźniaka. Jego walka w ustanawianiu nowego rekordu będzie nadzieją dla wielu chorych, a wszystkim innym uświadomi wartość dzielenia się sobą z potrzebującymi. Ten skromny kolarz, to człowiek wielkiego serca i wielkich możliwości. Upór i zapał oraz siłę do pokonywania trudności czerpie, jak sam powiedział, z życiowych doświadczeń. Wyjazd z Litwy, powrót do ojczyzny, kontuzja i groźba kalectwa, zmiana miejsca zamieszkania, zahartowały młodego człowieka i ukształtowały w nim silny charakter oraz zaszczepiły wolę walki - tak istotne w sporcie i rywalizacji. Dzięki temu dzisiaj jest w stanie pogodzić codzienne mordercze treningi z pracą z obowiązkami ojca i prowadzeniem domu.
Największym autorytetem moralnym i intelektualnym jest dla niego Jan Paweł II, a nadrzędnym celem życia - wychowanie córki w ten sposób, by była mu wdzięczna i dumna z ojca (zdjęcie pochodzi z oficjalnej strony Mazovia MTB).


alt

"Sport jest moim stylem życia, a ja jestem jak rekin, który musi być ciągle w ruchu" – na każdym kroku podkreśla Valerian Romanovski.
Jednym ze sponsorów tej próby bicia rekordu był producent „Buskowianki” – „Uzdrowisko Busko – Zdrój” S.A. Warto dodać, że naturalna woda mineralna „Buskowianka” obecna jest też przy okazji różnych, często ważnych wydarzeń i to nie tylko w regionie świętokrzyskim. Z jej walorami mogli już zapoznać się m.in. mieszkańcy Brukseli, uczestnicy wielu imprez targowych (w Kielcach, Krakowie oraz Warszawie) czy wreszcie ostatnio goście odbywającej się w Kielcach Europeady – Europejskiego Festiwalu Miłośników Kultury Ludowej. 

alt



Poprawiony ( niedziela, 03 sierpnia 2014 07:59 )