Historyczny triumf drużyny z Bydgoszczy
Wpisany przez Zbigniew Piotr Kotarba    piątek, 02 maja 2014 19:30    PDF Drukuj Email

Zawisza Bydgoszcz zdobył Puchar Polski w piłce nożnej. W finałowym meczu rozegranym na Stadionie Narodowym drużyna z Bydgoszczy pokonała Zagłębie Lubin. Rozstrzygniecie nastąpiło dopiero w serii rzutów karnych. Skuteczniejsi w egzekwowaniu „jedenastek” okazali się zawodnicy z Bydgoszczy, pokonując lubinian 6:5.

Nieco ponad 37 tysięcy widzów, którzy zasiedli na trybunach Stadionu Narodowego, z utęsknieniem czekało na gole. I choć nie padły one w regulaminowym czasie oraz w dogrywce, to na brak emocji nie mogli raczej narzekać. Bowiem przez cały mecz to piłkarze bydgoskiego Zawiszy dyktowali warunki na boisku, ale zaporą nie do przebycia był bramkarz lubinian, Silvio Rodic. To on właśnie kilkakrotnie skutecznie interweniował po celnych strzałach m.in. Piotra Petasza, Wahana Georgiana, Jorgane Kadu czy wreszcie Sebastiana Dudka.

alt

Szanse na trafienia do siatki mieli również zawodnicy Zagłębia: Dawid Abwo, Arkadiusz Piech oraz Aleksander Kwiek, ale bramkarz Zawiszy, Wojciech Kaczmarek, skutecznie interweniował.

alt

I tak przez niemal 120 minut. Wreszcie prowadzący spotkanie sędzia Jarosław Przybył z Kluczborka, zarządził konkurs rzutów karnych. W serii „jedenastek” jako pierwszy nie popisał się Sebastian Dudek z Zawiszy, który nawet nie trafił w światło bramki. Dzięki temu Zagłębie miało gola przewagi, lecz w czwartej serii pomylił się Dorde Cotra i stan znowu był wyrównany. Wreszcie po kilku skutecznych strzałach na bramkę do piłki podszedł Sebastian Bonecki z Zagłębia. Jego intencje wyczuł Kaczmarek, który odbił to uderzenie. Po chwili karnego wykorzystał Igor Lewczuk i zawodnicy oraz kibice Zawiszy (choć większość fanów tej drużyny zbojkotowała pojedynek) mogli rozpocząć świętowanie zdobycia ważącego blisko 15 kilogramów Pucharu Polski (nota bene od tego roku to trofeum jest wzorowane na greckiej amforze, a stary przez Polski Związek Piłki Nożnej przekazany został na własność ubiegłorocznemu triumfatorowi, Legii Warszawa). Wręczył im go Zbigniew Boniek, prezes PZPN.

alt

Po meczu Orest Lenczyk, trener Zagłębia Lubin powiedział m.in. że był to pojedynek dwóch godnych siebie przeciwników.
- Uważam, że widowisko stworzone przez obie drużyny dostarczyło sporo emocji, choć nie było bramek. Mieliśmy swoje sytuacje, ale to samo może powiedzieć trener Zawiszy. Dziękuję moim zawodnikom, którzy nie stracili żadnego gola z gry w obecnej edycji Pucharu Polski. Jeśli chodzi zaś o zmarnowane przez nas rzuty karne, to... nawet najsłynniejsi piłkarze świata też nie wykorzystywali "jedenastek" – zakończył.
Trener Zawiszy Bydgoszcz, Ryszard Tarasiewicz, nie krył radości z sukcesu, choć jego zdaniem nie przyszedł on łatwo.
Nie spodziewałem się, że będzie dogrywka i rzuty karne, choć znaliśmy siłę Zagłębia z przebiegu eliminacji. Sytuacje, strzały, okazje podbramkowe. Na pewno nie było to spotkanie bez emocji. Mam szczęście, że mogę pracować z takimi zawodnikami, w takim klubie - dodał.

Zdjęcia pochodzą ze strony Robert Skumiał Fotografia

alt


Poprawiony ( środa, 21 maja 2014 16:31 )