Trzy punkty zostały w Kielcach
Wpisany przez Zbigniew Piotr Kotarba    poniedziałek, 11 września 2017 10:24    PDF Drukuj Email

altPiłkarze Korony Kielce pokonali Sandecję Nowy Sącz 1:0 (0:0) w meczu 8. kolejki LOTTO Ekstraklasy. Mecz przyjaźni na Arenie Kolporter obejrzało nieco ponad 7700 widzów. Jedyną bramkę w 49. minucie meczu zdobył dla "żółto-czerwonych" Elia Soriano.

Niezbyt gościnni okazali się piłkarze Korony Kielce, którzy w meczu przyjaźni pokonali beniaminka, Sandecję Nowy Sącz 1:0 (0:0). Bramkę na wagę trzech punktów zdobył w 49 minucie meczu grający z numerem   na żółto – czerwonym trykocie Elia Soriano. Mecz obfitował w wiele okazji do podwyższenia wyniku, ale nieskuteczni okazali się piłkarze pola. Natomiast wyborną formą popisał się grający z 1 w drużynie Sandecji Gliwa.
Całe spotkanie przebiegało w szybkim tempie. Już na samym jego początku były dwie okazje do zmiany wyniku, po jednej z każdej ze stron. W 14 minucie Kiełb trafił piłką w górną część poprzeczki. Sześć minut później z wolnego tuż zza linii pola karnego uderzał Możdzeń, lecz piłka po rykoszecie odbiła się od zawodnika Korony i wyszła w aut. W 26 minucie najlepszą sytuację do zdobycia gola miała Sandecja. Kolev po zagraniu Brzyskiego spudłował z najbliższej odległości. Odpowiedź Korony była błyskawiczna, ale strzał Możdżenia był zbyt słaby, by zaskoczyć bramkarza gości. W 37 minucie na polu karnym Sandecji mocne i precyzyjne uderzenie Jukica desperacko zablokował Brzyski. Gospodarze sygnalizowali, że obrońca gości zagrał piłkę ręką, lecz sędzia Stefański nakazał grać dalej.

alt

Druga połowa rozpoczęła się od ataków gospodarzy. Najpierw, w 47 minucie Jukic popisał się mocnym strzałem, który obronił Gliwa. Dwie minuty później bramkarz gości musiał jednak skapitulować. Gardawski dośrodkował w pole karne, piłka trafiła do Soriano, który mocnym strzałem pod poprzeczkę dał prowadzenie Koronie. Po bramce Korona jeszcze przyspieszyła, ale albo nieskutecznością popisywali się „żółto – czerwoni” albo Gliwa bronił w nieprawdopodobnych okolicznościach.

alt

alt

W 58 minucie na murawie w „biało – czarnym” trykocie pojawił się były zawodnik Korony Maciej Korzym. Jego wejście ożywiło nieco grę Sandecji, ale próby zdobycia gola okazały się nieskuteczne. Również Korona zmarnowała jeszcze kilka dogodnych okazji, także w doliczonym czasie. Na meczowej tablicy ukazał się końcowy wynik 1:0 dla Korony.

alt

Korona: Alomerović - Rymaniak, Diaw, Kovacević, Kallaste, Gardawski (77. Kosakiewicz), Możdżeń, Żubrowski, Kiełb (85. Burdenski), Jukić, Soriano (66. Górski).
Sandecja: Gliwa - Brzyski, Krachunov (46. Cetnarski), Szufryn, Kuban, Baran, Piter-Bućko, Piszczek (46. Trochim), Danek, Dudzic (58. Korzym), Kolev.
Sędziował: Daniel StefańskiŻółte kartki: Żubrowski, Jukić - Kuban
Widzów: 7750.

alt

Poprawiony ( wtorek, 12 września 2017 16:37 )