KIA Venga - reaktywacja
Wpisany przez Zbigniew Piotr Kotarba    wtorek, 19 maja 2015 08:39    PDF Drukuj Email

altPrzestronne, przyjazne podróżnym wnętrze zamknięte w niewielkich wymiarach nadwozia – to wciąż niezmienne atuty kompaktowego minivana z logo KIA czyli modelu Venga. Dzięki uprzejmości Auto Centrum I.M. Patecki, przedstawiciela wspomnianej marki, mającego salon w Kielcach przy ulicy Zakładowej, miałem okazję ocenić sprawność tego modelu z silnikiem benzynowym 1,4 l.  

Po 2,5 roku od pierwszej podróży KIA Venga przyszło mi znowu zasiąść za kierownicą tego modelu. Chciałem przekonać się, czy auto wciąż kusi swoimi niezaprzeczalnymi atutami? I co? Ano kusi, i to bardzo! A jakie to atuty? O tym poniżej.
Wygląd
Choć linia jednobryłowego nadwozia nie uległa radykalnej zmianie, to niewątpliwie wzrok przykuwają duże, niemal kwadratowe lusterka boczne. Dzięki swoim gabarytom, a przez to szerokiemu polu widzenia wokół samochodu dają kierowcy komfort i poczucie bezpieczeństwa. Zmianie uległ też nieco wygląd przodu auta, dzięki powiększonemu grillowi maskującemu wlot powietrza do chłodnicy.

alt

Wnętrze
W zasadzie w porównaniu z pierwszym egzemplarzem testowanym przeze mnie nie uległo żadnym rewolucyjnym zmianom i wciąż zaskakuje przestronnością. Konsekwencją tego jest fakt, że zarówno pasażerowie na tylnej kanapie, jak i podróżujący z przodu czują się niezwykle komfortowo i wygodnie. Gwarantują to m.in. doskonale wyprofilowane fotele (te z przodu wyposażone są dodatkowo w podłokietniki). Kokpit to wciąż designersko wyglądające i podświetlone zegary umieszczone w głębokich tulejach oraz duży 12 calowy wyświetlacz pozwalający sterować funkcjami auta (m.in. klimatyzacją, radiem a przy jeździe na biegu wstecznym pojawia się obraz z kamery ułatwiający kierowcy wszelkie manewry.
We wnętrzu znajdziemy również wiele przydatnych i funkcjonalnych schowków czy uchwytów (np. na napoje).

alt

alt

Bagażnik
W standardzie to jedyne 400 litrów, ale to i tak sporo (da się umieścić kilka dużych rozmiarów toreb podróżnych bądź walizek). Dzięki dwupoziomowej podłodze oraz systemowi jej szybkiego obniżenia, w ciągu kilkunastu sekund jesteśmy w stanie powiększyć bagażnik o około 150 litrów. Dzielona w proporcjach 2/3 i składana tylna kanapa pozwala tę przestrzeń powiększyć niemal 3. krotnie (do 1550 litrów).

alt

Walory trakcyjne
Auto doskonale i pewnie prowadzi się zarówno na drogach o dobrej nawierzchni, jak i tych nieco gorszych (choć twarde zawieszenie może na początku dawać poczucie niewielkiego dyskomfortu). Samochód jest niezwykle stabilny na łukach i nie ma tendencji do „myszkowania”.
W jeździe miejskiej, zwłaszcza na wąskich ulicach, gabaryty auta są jego atutem i ułatwiają poruszanie oraz parkowanie. Także przestronna przednia szyba daje kierowcy dobrą widoczność (ograniczają ją nieco jedynie słupki boczne nadwozia).
Silnik
Kiedy miałem okazję jeździć po raz pierwszy KIA Venga, osiągi nie zachwyciły. Ten model jednak mnie mocno zaskoczył. Okazało się, że 90 koni mechanicznych i 1,4 litra pojemności zamknięte w benzynowej jednostce, zostało nieco inaczej zestawione a efekt końcowy przeszedł najśmielsze oczekiwanie. Z miejsca samochód rusza bardzo żwawo (szczególnie jest to widoczne i zarazem przydatne w jeździe miejskiej). Co ważne zastosowanie układu stop & go automatycznie przekłada się na mniejsze zużycie paliwa (co prawda wg. danych producenta o około 0,5 litra, ale zawsze to coś). Poza tym silnik stał się dużo oszczędniejszy, choć wszystko zależy od „nogi” kierowcy (mnie np. średnio w teście ten samochód spalił ledwie 5,7 litra na 100 kilometrów). Pozytywnie zaskakuje także praca skrzyni biegów, która nie tylko jest płynna, ale też niezwykle lekka (lewarkiem zmiany biegów można operować za pomocą jednego palca).

alt

Podsumowanie
Kiedy po pierwszej jeździe tym modelem KIA napisałem w podsumowaniu, że to dobry samochód dziś zmieniam zdanie: to bardzo dobre auto, z naciskiem na Bardzo! Nie dość, że doskonale radzi sobie w ruchu miejskim, to także dłuższe trasy pokonać można nim bezpiecznie i wygodnie. Ba, z pełną odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że to samochód dla każdego kierowcy: z uwagi na walory użytkowe, wygląd oraz oferowaną gamę kolorów zadowolone mogą być z niego panie, a z racji innych cech (np. kosztów eksploatacji, wygodę i komfort podróżowania czy wreszcie kosztów zużytego paliwa) panowie również powinni być usatysfakcjonowani.

alt

Na koniec jeszcze kwestia ceny. Testowany model miał bardzo bogate wyposażenie, stąd też cena zakupu to wydatek rzędu 57 tysięcy złotych.  Natomiast warto zapamiętać, że model wyposażony standardowo można zakupić już za nieco ponad 49 tysięcy złotych. Czy to dużo czy mało? Odpowiedź na to pytanie nie jest jednoznaczna, bo wszystko zależy od potrzeb i zasobności portfela!   

Poprawiony ( niedziela, 24 maja 2015 09:03 )