Półwiecze kołobrzeskiego Muzeum Oręża Polskiego
Wpisany przez Zbigniew Piotr Kotarba    czwartek, 16 maja 2013 15:21    PDF Drukuj Email

Jest jedną z zasłużonych placówek muzealnych w naszym kraju. W swoich zbiorach skrywa wiele wyjątkowych eksponatów. Właśnie minęło 50 lat od chwili, gdy zarządzeniem ówczesnych władz zostało powołane do życia. 

Niedawno obchodziliśmy jubileusz półwiecza Muzeum Oręża Polskiego w Kołobrzegu. Ta instytucja kulturalna została powołana do życia 9. maja 1963. roku na mocy Zarządzenia nr 7/63 tamtejszej Powiatowej Rady Narodowej. 35 lat później zostało wpisane do Państwowego Rejestru Muzeów, prowadzonego przez Ministerstwo Kultury i Sztuki.
Pierwotnie muzeum pełniło funkcję placówki o znaczeniu regionalnym, a gros zbiorów stanowiły eksponaty zebrane dzięki zaangażowaniu Jana Ignaca Frankowskiego, zmarłego w marcu 1972. roku znanego kołobrzeskiego nauczyciela. Później jednak charakter placówki ulegał systematycznym zmianom, by wreszcie w rocznicę Milenium Państwa Polskiego, w maju 1966. roku, nadać mu profil historyczno – wojskowy.

alt

Wtedy też po raz pierwszy otwarto wystawę z zakresu historii wojskowości.
W 1970. roku muzeum otrzymało do dziś obowiązującą nazwę ”Muzeum Oręża Polskiego w Kołobrzegu” i zajmuje pomieszczenia ekspozycyjne w obiekcie przy ulicy ppor Emilii Gierczak oraz Pałacyku Braunschweigów przy ulicy Armii Krajowej. W roku ubiegłym na nabrzeżu Portu Rybackiego zlokalizowano kolejny obiekt muzeum, Skansen Morski, w którym prezentowane będą jednostki wycofane ze służby w Marynarce Wojennej RP – ORP „Fala”, ORP „Władysławowo” oraz fragmenty konstrukcji okrętu – muzeum ORP „Burza”.

alt

Tematyka zbiorów muzeum koresponduje z charakterem placówki i prezentuje zagadnienia dotyczące wojskowości na przestrzeni dziejów. Wśród eksponatów znajdziemy te dotyczące m.in. wojen szwedzkich, okresu napoleońskiego, XX lecia międzywojennego czy II wojny światowej. Nie brakuje też militariów współczesnych (generalnie prezentowanych na ekspozycji plenerowej, w tym bogata kolekcja pojazdów bojowych, samolotów czy wspomnianych, wycofanych ze służby okrętów MW).

alt

Zwiedzający natkną się także na wiele muzealnych „białych kruków”, w tym m.in. egzemplarz „Kodeksu Napoleona”, odznaki pamiątkowe z okresu walk o wolność i granice państwa polskiego 1914 – 1922, odznaki oddziałów i służb Wojska Polskiego z 1939. roku, oryginalne umundurowanie formacji Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie czy jeden z dwóch zachowanych w naszym kraju egzemplarzy niemieckiej maszyny szyfrującej „Enigma”.

alt

Tu warto nadmienić, że o pozyskaniu tego cennego eksponatu zadecydował przypadek, o czym przypomina dr Henryk Kroczyński, długoletni dyrektor kołobrzeskiej placówki.
- W latach 70. miałem doskonałe kontakty z przedstawicielami „Desy” z całej Polski (była to firma państwowa, która zajmowała się m.in. handlem dziełami sztuki czy obiektami muzealnymi, w tym obrazami, meblami, porcelaną i in. – przyp. Zb.K.). Pewnego dnia, było to już bardzo późno, otrzymałem telefon z oddziału w Toruniu z informacją, że pojawił się tam klient oferujący egzemplarz maszyny „Enigma”. Załatwiłem samochód i następnego dnia, bardzo wcześnie rano mój pracownik „pognał” do Torunia ze wszystkimi niezbędnymi dokumentami i pełnomocnictwami, by sprawę załatwić. I udało się, czego dowodem jest obecność w muzeum drewnianej walizki z „Enigmą” w środku – dodał.

alt

Tu warto przypomnieć, że to drugi – po Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie – egzemplarz tego urządzenia prezentowany w placówkach w naszym kraju.
Innymi niezwykle ciekawymi i bodaj jedynymi eksponatami tego rodzaju są mundur żołnierza piechoty z okresu Powstania Wielkopolskiego oraz mundur szwoleżerski. Z tym drugim, należącym do podpułkownika służącego w I Pułku Szwoleżerów, też wiąże się ciekawy kawałek historii. I znów oddajmy głos dr Kroczyńskiemu.
- Mundur ten do muzeum dotarł aż z Republiki Południowej Afryki wraz z dokumentami opisującymi jego historię. To dar od żony szwoleżera i zarazem wypełnienie jego ostatniej woli. Na łożu śmierci prosił, by mundur przekazać do Ojczyzny. Zabrała więc ten mundur ze sobą, przywiozła do polski i zdeponowała jako dar w naszym muzeum – wyjaśnił pan Henryk.

alt

Dodam, że w muzeum znajdziemy również kolekcje lub aranżacje przestrzeni poświęcone tragicznym kartom w historii polskiej wojskowości. Mam na myśli katastrofę samolotu wojskowego CASA, który rozbił się w styczniu 2008. roku w okolicach Mirosławca. W tej katastrofie śmierć ponieśli m.in. przedstawiciele kadry dowódczej wojsk lotniczych).
Imponująco przedstawia się także ekspozycja plenerowa, na której oglądać można sprzęt i uzbrojenie będące na wyposażeniu jednostek Ludowego Wojska Polskiego.
Wspomniany na wstępie artykułu Skansen Morski jest w fazie realizacji (w ubiegłym roku na łamach portalu relacjonowałem udaną operację podjęcia z wody i ustawienia na specjalnych podstawach dwóch okrętów, stanowiących zaczyn obiektu).

alt

Poprawiony ( sobota, 18 maja 2013 15:40 )