W Bejscach stoi mały Belweder
Wpisany przez Zbigniew Piotr Kotarba    poniedziałek, 05 listopada 2018 18:57    PDF Drukuj Email

altTo klasycystyczny obiekt wybudowany dla Marcina Badeniego na początku XIX wieku przez Jakuba Kubickiego. Pałac posiada zwartą bryłę, opartą na planie prostokąta. Obok słynnej Kaplicy Firlejów usytuowanej w miejscowym kościele stanowi atrakcję turystyczną Bejsc, wsi znajdującej się w powiecie kazimierskim.


"Praca nadała spoczynek" taką inskrypcję znajdziemy na frontonie budynku znajdującemu się w Bejscach. W rozległym parku, otoczony wiekowym drzewostanem stoi pałac. Budynek powstał w 1802 roku, a zaprojektował go Jakub Kubicki, uczeń Dominika Merliniego, twórca rezydencji wielkiego księcia Konstantego – warszawskiego Belwederu. Pałac w Bejscach wybudowany został dla Marcina Badeniego.

alt

Piętrowa budowla z podpiwniczeniem powstała na planie prostokąta. Zwrócony ku północy front tworzy cofnięty nieco w głąb całej bryły portyk z wysuniętymi przed elewację czterema kolumnami w stylu doryckim. Stanowią one podporę dla trójkątnego tympanonu pozbawionego jakichkolwiek ozdób. Po obu stronach portyku architekt umieścił trzy pary okien, z których środkowe wyróżniają się półkolistym kształtem.
Ciekawym rozwiązaniem zastosowanym przez Kubickiego w konstrukcji górnej kondygnacji jest zmniejszenie wysokości otworów okiennych, co podkreśla przeznaczenie tej części pałacu. Pomieszczenia na piętrze zarezerwowane były bowiem na sypialnie, zaś parter pełnił funkcję reprezentacyjną.

Czterospadowy, blaszany dach wieńczący budowlę posiada charakterystyczny dla wzniesionych przez warszawskiego architekta szczegół połączonych ściankami (parapetami) kominów.

alt

Elewacja wykonana jest techniką boniowania, czyli zdobienia rowkami zewnętrznych powierzchni ścian budynku, które dzielą je na mniejsze części. Na gzymsach można dostrzec poziomy ornament składający się z wystających, prostopadłościennych elementów.
Patrząc na siedzibę rodu Badenich od strony ogrodu sprawia ona wrażenie większej niż jest w rzeczywistości. Takie złudzenie powoduje nie tylko różnica w poziomie terenu, ale także specjalnie zaprojektowana i wykonana z głazów sztuczna grota, w której goście Badenich m.in.: Franciszek Karpiński, Kajetan Koźmian, Julian Ursyn Niemcewicz czy Stanisław Staszic, ucztowali, by później przejść krętymi schodami do najbardziej reprezentacyjnego pomieszczenia - wysokiego na dwie kondygnacje salonu.

alt

Wnętrze salonu zachwyca zarówno wielkością, jak i bogactwem zdobień. Wykonane z alabastru ściany stanowią połączenie wgłębień, kryjących drzwi, oraz płaszczyzn, wypełnionych malowidłami – „medalionami" z wizerunkiem muz. Sufit udekorowany jest stiukową kratką z motywami roślinnymi, w technice „chiaroscuro" wykorzystującej różnice w wybarwieniu materiałów i natężeniu światła, zaś podłoga to wzorzyste połączenie kilku gatunków drewna.
Po lewej stronie po wyjściu z salonu mieścił się owalny gabinet pana domu z alegorycznymi malowidłami. W pozostałych pomieszczeniach oprócz stiukowych dekoracji można oglądać marmurowe kominki.

alt

Na piętrze mieściły się sypialnie z kaflowymi piecami, archiwum i obfitująca w wiele cennych dokumentów biblioteka.
Z salonu goście mogli wyjść także na taras do krajobrazowego parku zaprojektowanego przez Augustyna Denizota w stylu francuskim.
W pałacu aktualnie mieści się Dom Pomocy Społecznej.

alt

Tekst w oparciu o stronę wrotaswietokrzyskie.pl

Poprawiony ( czwartek, 13 grudnia 2018 19:14 )