Z wizytą na „Szczelińcu Wielkim”
Wpisany przez Zbigniew Piotr Kotarba    poniedziałek, 17 marca 2014 00:10    PDF Drukuj Email

Jest najwyższym wzniesieniem Gór Stołowych i zarazem jedną z wyjątkowych atrakcji turystycznych tej części Polski. Rozpościera się z niego panorama nie tylko na najbliższą okolicę. Przy dobrej widoczności z platform widokowych dojrzeć możemy Karkonosze i inne pasma Sudetów. Nie dziwi więc fakt, że przez cały rok odwiedzają go zorganizowane grupy oraz przede wszystkim turyści indywidualni. Mowa o Szczelińcu Wielkim, na którego szczyt prowadzą liczące ponad 660 stopni kamienne schody. 

Góry Stołowe mają niezwykle bogatą geologię i geomorfologię, a swoją nazwę przyjęły z uwagi na charakterystyczny krajobraz. Jego elementami są rozległe płaszczyzny zrównań i wznoszące się nad nimi, urwistymi ścianami, płaskie stoliwa skalnych bastionów. Unikalna rzeźba, wzbogacona dużym nagromadzeniem rozmaitych form erozji piaskowców w postaci głębokich szczelin, labiryntów i blokowisk skalnych, czy pojedynczych skałek o niespotykanych kształtach, czyni Góry Stołowe niezwykle ciekawym fragmentem naszego kraju. Rzeźba ta jest odzwierciedleniem płytowej budowy geologicznej związanej z osadowym pochodzeniem tworzących je skał. W późnej kredzie, w okresie między ok. 95 do 80 mln lat obszar dzisiejszych Gór Stołowych stanowił zatokę rozległego i płytkiego morza czeskiego. Spływające z przylegających obszarów lądowych rzeki nanosiły materiał zwietrzelinowy, który osadzał się na jego dnie. W rezultacie utworzyły się trzy poziomy piaskowców: dolny, środkowy i górny, powstałe z gruboziarnistych osadów przedzielonych drobnoziarnistymi marglami. Piaskowce te zalegają prawie poziomo, a od licznych pionowych spękań noszą nazwę ciosowych. Skały margliste w południowo- zachodniej części gór łączą się w jeden kompleks o znacznej miąższości. Swój współczesny wygląd Góry Stołowe zawdzięczają stosunkowo młodym ruchom tektonicznym oraz erozji, które rozpoczęły się w miocenie i trwają po dzień dzisiejszy. Charakterystyczne powierzchnie zrównań powstały w wyniku długotrwałych okresów tektonicznego spokoju przed kolejnymi okresami wypiętrzania.

alt

Najwyższym szczytem tych gór jest liczący sobie 919 metrów n.p.m. Szczeliniec Wielki. Ciekawa jest historia związana z eksploracją tego szczytu. Pierwsze znane wejście miało miejsce już w XVI wieku, o czym świadczy nieco zatarta data 1576 umieszczona na jednej ze skałek tworzących tzw. Fotel Pradziada. Ale największe zainteresowanie Szczelińcem Wielkim nastąpiło na przełomie XVIII i XIX wieku, kiedy to kolejno na jego szczyt wspięli się m.in. Karol August, książę weimarski, Johann Wolfgang Goethe czy wreszcie John Quincy Adams, późniejszy prezydent Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej.

alt

Także nie bez przecenienia są zasługi Frantza Pabela, ówczesnego sołtysa Karłowa, który w 1804 roku wytyczył ścieżkę na szczyt Szczelińca. Ułożył na niej 665 kamiennych schodów, a na fragmencie płaskowyżu szczytowego umieścił pierwszą gospodę (tę tradycję kontynuuje wybudowane później schronisko). Zajmował się także oprowadzaniem turystów i w uznaniu tych zasług w 1813 roku król pruski Fryderyk Wilhelm II nadał mu tytuł królewskiego przewodnika (jako pierwszego w Europie) i wielkiego kasjera Szczelińca Wielkiego (dokumentuje to m.in. pamiątkowa tablica umieszczone na jednej ze skał, nieopodal tarasu widokowego). Za wspomniane usługi ustalona została także opłata wynosząca 4 srebrne grosze.

alt

Najłatwiej szczyt wzniesienia zdobędziemy wyruszając z Karłowa. Po około 40 minutach marszu oraz pokonaniu ponad 660 kamiennych schodów i kilkudziesięciu drewnianych pomostów, dojdziemy na płaskowyż szczytowy, w okolice schroniska. W jego bezpośredniej bliskości znajduje się kilka platform widokowych, z których przy dobrej widoczności można zobaczyć nie tylko najbliższą okolicę, ale też pasma gór tworzących Sudety.

alt

Płaski wierzchołek Szczelińca Wielkiego obejmuje rezerwat krajobrazowy o powierzchni ok. 50 ha. W większości to ogromny labirynt skalny powstały m.in. w wyniku ich wietrzenia. Niemal każda ze skał z, z uwagi na swój kształt, ma swoją nazwę. Stąd znajdziemy tam np. Wiewiórkę, Wielbłąda, Słonia, Kwokę, Mamuta czy wreszcie Wielkoluda. Wędrując labiryntem często musimy przeciskać się przez wąskie korytarze czy szczeliny. Jedną z niezwykłych jest tzw. Piekiełko, liczącą blisko 100 metrów, w której śnieg potrafi się utrzymać do początków lata.

alt

Szczyt porasta ubogi las świerkowy, z niewielką domieszką wszechobecnej sosny. Znajdziemy tam także inne ciekawe przykłady flory (rośliny reliktowe) i fauny (w tym np. mysikrólika i pustułkę).

alt

Szczeliniec Wielki jest piękny o każdej porze roku i dlatego warto, planując podróż w okolice Karłowa, przeznaczyć kilka godzin na zdobycie najwyższego wzniesienia Gór Stołowych.   

alt

Poprawiony ( środa, 19 marca 2014 11:09 )