Wieczór z Marcinem Nowakowskim i jego przyjaciółmi...
Wpisany przez Zbigniew Piotr Kotarba    niedziela, 14 maja 2017 22:32    PDF Drukuj Email

altMarcin Nowakowski wystąpił na scenie „Małej Warszawy”. Licznie zgromadzona podczas koncertu publiczność miała okazję wysłuchać głównie kompozycji z jego trzech solowych płyt. Nie zabrakło też niespodzianek, bo wokalnie Marcina wsparli Kasia Dereń i Jerzy Grunwald, a muzycznie na basie Wojtek Pilichowski.


To był udany sobotni wieczór i zarazem debiut nowego miejsca na kulturalnej mapie stolicy, jakim jest „Mała Warszawa”. Wszystko za sprawą koncertu znakomitego polskiego saksofonisty Marcina Nowakowskiego, który do towarzystwa zaprosił swoich Przyjaciół. Ten ostatni wyraz piszę przez duże „P”, bowiem grono okazało się nader zacne.

alt
Znalazła się w nim utalentowana wokalistka Kasia Dereń, znana m.in. z programu „The Voice of Poland”, a muzycznie Wojtek Olszak na klawiszach (muzyk sesyjny, znany też z wielu projektów jak choćby „Woobie Doobie), Wojtek Famielec na basie (grywał w wielu różnych konstelacjach) oraz na perkusji Paweł Dobrowolski (myślę, że Pawła też nie trzeba przedstawiać, bo grywa m.in. z Anną Marią Jopek). Koncert był mieszanką różnych stylów muzycznych, od klasycznego smooth jazzu aż po dynamiczne i rytmiczne funky.

alt

alt

Ten doborowy kwintet ze sceny prezentował kompozycje Marcina zawarte na jego trzech solowych płytach. Nie zabrakło też kompozycji „March On” autorstwa Jeffa Lorbera, współproducenta obok Paula Browna, trzeciego krążka Marcina zatytułowanego „Shine”.

alt

Zapowiadanym gościem koncertu był przyjaciel Marcina Nowakowskiego, znakomity basista Wojtek Pilichowski (obecny na muzycznej scenie od 1996 roku za sprawą występu wraz z amerykańskim gitarzystą Vinnie Moorem w klubie „Akwarium” – przyp. Zb.P.K), muzyk sesyjny i nie tylko, grywał m.in. z Michałem Urbaniakiem, Kasią Groniec a także znany ze wspólnego projektu „Woobie Doobie” z Wojtkiem Olszakiem i Marcinem Nowakowskim  (publiczność miała okazję pokołysać się w rytm i zasłuchać w dźwięki brawurowo wykonanego covera „Save It For Rainy Day”).  

alt

Ale jakby tego wszystkiego było mało, to totalnym zaskoczeniem i chyba też miłym ukłonem, szczególnie w kierunku nieco starszej wiekiem widowni, okazała się wizyta na scenie wokalisty Jerzego Grunwalda (znanego z występów m.in. z grupą „No, To, Co”).
W takim doborowym towarzystwie na finał usłyszeliśmy przebój „Ain’t Nobody”, z repertuaru amerykańskiej wokalistki soulowej Chaki Khan.

alt

alt

Poprawiony ( poniedziałek, 15 maja 2017 19:08 )