Zagrali dla Milesa…
Wpisany przez Zbigniew Piotr Kotarba    piątek, 04 października 2019 17:31    PDF Drukuj Email

Nie trzy dni, ale przez cały tydzień w Kieleckim Centrum Kultury rozbrzmiewały dźwięki muzyki synkopowanej za sprawą artystów biorących udział w tegorocznym, 18 już festiwalu Memorial to Miles. Zagrali m.in. Zbigniew Namysłowski z zespołem, Daniel Toledo z Ekwadoru czy na finał usłyszeliśmy projekt Piano.pl Doroty Miśkiewicz.



Tegoroczna edycja festiwalu Memorial to Miles można śmiało zaliczyć do bardzo udanych i przede wszystkim nowatorskich. Zapytacie zapewne dlaczego? Odpowiedź jest banalnie prosta, bo organizatorzy zrealizowali pomysł, który w ich głowach kiełkował przez kilka ostatnich lat. Bo to nie trzy dni, ale niemal przez cały tydzień na scenach Kieleckiego Centrum Kultury rozbrzmiewały radosne dźwięki kompozycje artystów biorących udział w 18 wydarzeniu.


alt


alt


Zaczęło się w poniedziałek projekcją filmu „Miles Davis: Birth of the Cool” w reżyserii Stanley’a Nelsona. Kolejne dni to koncerty wykonawców związanych z lokalną, świętokrzyską sceną jazzową. Jednym z ciekawszych był znakomity miks wokalu i pomysłu (z racji Roku Moniuszkowskiego) czyli koncert tria Adama Jarzmika z wokalistką Patrycją Michalską w projekcie zatytułowanym właśnie „Moniuszko - Pragnienia i Rozterki”. To znakomite, wręcz kapitalne aranżacje jazzowe oparte na „Śpiewniku Domowym” Stanisława Moniuszki. Stąd publiczność miała sposobność wysłuchania m.in. „Prząśniczki”, „Dumki” czy „Ja Ciebie kocham”.


alt


Kolejne to koncerty niekwestionowanych gwiazd. Tak więc w piątkowy wieczór na scenie pojawił się Zbigniew Namysłowski Quintet, którego lider to znakomity multiinstrumentalista znany ze scen krajowych i zagranicznych. Namysłowski, w środowisku jazzowym zwany „Zygmuntem”, występuje już ponad 60 lat i na swoim koncie ma blisko 40 autorskich płyt. Jest też uznanym kompozytorem, którego utwory należą do kanonu polskiej piosenki.

Widownia mogła nacieszyć swoje uszy różnorodnością dźwięków i fraz inspirowanych góralskim folklorem (np. „Jadąc Zakopianką” czy „Świr Na Lewo, Świr Na Prawo”, pochodzącymi z wydanego w 2016 roku krążka „Polish jazz- Yes!”). Namysłowskiemu grającemu na saksofonach towarzyszyli: Jacek Namysłowski - puzon, Sławomir Jaskułke - fortepian, Michał Kapczuk - bas oraz Patryk Dobosz - perkusja.

Dzień później czyli w sobotę wielu miłośników muzyki improwizowanej miało sposobność wysłuchania dwóch bardzo dobrych, choć może nieco różnorodnych stylistycznie koncertów. Wszystko zaczęło się od muzyków z zespołu Emil Miszk And The Sonic Syndicate. Młodzi artyści, reprezentanci gdańskiej sceny jazzowej i zarazem zdobywcy „Fryderyka” przedstawili kompozycje zawarte na ich krążku zatytułowanym „Don’t Hesistate”. Na scenie wystąpili: lider Emil Miszk (trąbka) oraz Piotr Chęcki (saksofon tenorowy), Kuba Więcek (saksofon altowy), Paweł Niewiadomski (puzon), Szymon Burnos (fortepian), Michał Zienkowski (gitara), Konrad Żołnierek (kontrabas i gitara basowa) oraz Patryk Dobosz (perkusja).


alt


Wieczór zakończył występ kwartetu znakomitego, pochodzącego z Ekwadoru kontrabasisty Daniela Toledo. Temu absolwentowi prestiżowego i zarazem znanego w światku muzycznym Berklee College of Music, występującemu na scenach niemal całego świata towarzyszyli muzycy z Polski: pianista Piotr Orzechowski, saksofonista altowy Kuba Więcek  i Michał Miśkiewicz (perkusja). W takim to właśnie składzie wystąpili na kieleckiej scenie prezentując kompozycje utrzymane nie tylko w klimacie klasycznego jazzu, ale też zabarwionego nieco frazami zaczerpniętymi z fusion czy mającymi swoje korzenie w rytmice muzyki latynowskiej.

Wreszcie w ostatnim dniu tegorocznej odsłony festiwalu Memorial to Miles organizatorzy wydarzenia wszystkim miłośnikom jazzu zgotowali super niespodziankę. Zaczęło się od elektryzującego występu brytyjskiego zespołu Cykada, reprezentującego londyńską scenę muzyczną (nie napiszę, że jazzową, bo ich muzyka raczej z konwencji jazzu takiego jaki znamy z wielu innych wykonań, zdecydowanie się wymyka).  Tak więc byliśmy świadkami występu będącego niezwykłą mieszanką kilku gatunków począwszy od ska, przez afrykańską muzykę etniczną po klasyczny funk, a koncert młodych muzyków ze stolicy Albionu mocno rozgrzał kielecką publiczność.


alt


Wreszcie w drugiej odsłonie niedzielnego koncertu na scenie zrobiło się nieco lirycznie za sprawą prezentacji projektu Piano.pl autorstwa Doroty Miśkiewicz. Oprócz wspomnianej na scenie pojawiło się kilku znakomitych polskich pianistów (Bogdan Hołownia, Marcin Wasilewski i Włodzimierz Nahorny), a także muzycy Atom String Quartet, a w ich wykonaniu usłyszeliśmy kompozycje m.in. Zbigniewa Namysłowskiego, Jerzego Matuszkiewicza, Jerzego Wasowskiego oraz wspomnianego wcześniej Włodzimierza Nahornego.

Tu warto przypomnieć, że premiera wspomnianego projektu PIANO.PL miała miejsce kilka lat temu w Teatrze „Roma” w Warszawie, a jego efekt zarejestrowany został na krążku o tym tytule. Ten obok wymienionych wcześniej znakomitych polskich pianistów wystąpili też m.in. Leszek Możdżer, Andrzej Jagodziński, Grzegorz Turnau, Krzysztof Herdzin i Dominik Wania.

Poprawiony ( środa, 20 listopada 2019 21:10 )