Koncert na 3 instrumenty i 6 rąk
Wpisany przez Zbigniew Piotr Kotarba    niedziela, 15 kwietnia 2018 17:00    PDF Drukuj Email

Dwa Hammondy i harmonijka ustana na scenie. Taki niespotykany na co dzień skład instrumentarium tylko w kieleckim Chicago organ Music Club. A na scenie Paweł Serafiński i Max Tempia na wspomnianych organach Hammonda oraz Max de Aloe - harmonijka. Ci ostatni to goście z odległych Włoch.

Niespotykany na świecie skład instrumentów pojawił się w sobotni wieczór na kameralnej scenie Chicago Organ Music Club przy ul. Słowackiego. A sam koncert zaliczyć można do udanych wydarzeń muzycznych. Wszystko za sprawą niezwykłego tercetu, który w finale wieczora zaprezentował się kieleckiej publiczności.
A zaczęło się od duetu gości z Italii. Max Tempia na Hammondzie B3 - 71r + Leslie 122rv
i Max De Aloe, na harmonijkach ustnych, zagrali nieco klasyki jazzu muzyki filmowej oraz latynowskiej. Były kompozycje m.in. Consuelo Velázquez (słynne i wykonywane przez wielu znanych i mniej znanych artystów „Bésame mucho”), Henry” ego Manciniego, Nino Roty czy wreszcie te, nawiązujące do Antonio Carlosa Jobima, „ojca” powstałej w Brazylii bosa novy.
Po krótkiej technicznej przerwie publiczność miała okazję wysłuchać innego duetu. Po 12 latach !!! (bo wcześniej grali w 2006 roku podczas Liri Organ Jazz Festival we Włoszech) na scenę wstąpili dwaj znakomici muzycy; Paweł Serafiński, najnowszy model Hammond XK5 + Leslie 760 oraz wymieniany wcześniej Max Tempia.

alt

Warto w tym miejscu wspomnieć nieco o artystycznym dorobku muzyków. Zacznę od Pawła Serafińskiego, który od wielu lat współpracuje z czołówką polskiego jazzu oraz z gwiazdami polskiej estrady (m.in. grupą „Vox” i „Alex Band”). Grał z takimi mistrzami bluesa John Broadway Tucker czy Carlos Johnson. Aktualnie czynnie uczestniczy w życiu kulturalnym miasta Łodzi i jest opiekunem artystycznym Festiwalu Muzyki Filmowej organizowanego przy Muzeum Kinematografii. Był nominowany do nagrody Fryderyka w kategorii Hip-Hop z zespołem Thinkadelic. Producent i aranżer, znany z jazzowych opracowań muzyki filmowej Zygmunta Koniecznego, Andrzeja Korzyńskiego, Krzesimira Dębskiego, Henryka Warsa.

alt

Max De Aloe, uczeń Willi Burgera, działa głównie w dziedzinie jazzu, gra na harmonijce chromatycznej, akordeonie i fortepianie. Uznawany jest za jednego z najlepszych współczesnych harmonijkarzy jazzowych w Europie. Grywał w małych zespołach rockowych. Debiutował w 1999 roku albumem „Taniec Matisse’a”, który uzyskał świetne recenzje w kraju i za granicą, a następnie zrealizował album „La musica di Bruno Martino” z udziałem Mike'a Melillo i Massimo Moriconi. Z Bebo Ferra (gitara), Riccardo Fioravanti (bas) i Stefano Bagnoli (perkusja) pod nazwą Max De Aloe Quartetto Crocevia wydał kolejny album „Crocevia” (2006). Z pianistą Roberto Olzerem założył formację Max De Aloe Kwartet, z którym wydał cztery albumy, między innymi zawierający jazzowe opracowania słynnych arii operowych album „Lirico Incanto” w 2008 docenione przez słynnego trębacza Paolo Fresu.
W 2011 roku zdobył drugie miejsce w kategorii miscellanea przyznane przez magazyn Musica Jazz. Występował we Włoszech i za granicą z wieloma światowej sławy muzykami. Obok działalności koncertowej współpracował również z czasopismami muzycznymi a także prowadził działalność dydaktyczną. Jest profesorem harmonijki chromatycznej na Letnich Seminariach Nuoro Jazz.
W 2017 roku założył Max De Aloe Baltic Trio z fińskim gitarzystą Niklasem Winterem i duńskim kontrabasistą Jesperem Bodilesenem. Z tą formacją nagrał w maju 2017 roku płytę CD i LP "Valo".
Max Tempia, urodzony w Bielli w 1965 roku rozpoczął studia muzyczne w wieku 4 lat, a od 15 roku życia jest zawodowym muzykiem. Po ukończeniu klasycznych studiów w konserwatorium, Max od razu poświęcił się muzyce rozrywkowej i w wieku dwudziestu lat rozpoczął karierę jako muzyk sesyjny, biorąc udział w nagrywaniu wielu płyt i reklam. W 2001 roku dołączył do najważniejszej włoskiej orkiestry Demo Morselli Big Band, uczestnicząc w ważnych i bardzo udanych programach.

alt

Grał z najważniejszymi włoskimi i międzynarodowymi artystami i jest popularnym kompozytorem muzyki do filmów oraz reklam. Od wielu lat związany jest ze światem jazzu, współpracując w najprzeróżniejszych formacjach z najważniejszymi włoskimi muzykami jazzowymi.

alt

PS. Na koniec pozwolę sobie na nieco prywaty. Na mapie kulturalnej Kielc jakiś czas temu pojawił się Chicago Organ Music Club. Start przedsięwzięcia był niezwykle trudny, a wielu kielczan (głównie tych nastawionych negatywnie do wszystkiego co nowe) nie wróżyło pomysłowi długich lat życia. A tu nie tylko, że klub żyje to wciąż jego właściciel zaskakuje pomysłami. Ba, coraz częściej na małej, kameralnej wręcz scenie pojawiają się znakomici muzycy (i to nie tylko z polskimi paszportami). Oby tak dalej, a za powodzenie projektu trzymam kciuki!

Poprawiony ( wtorek, 17 kwietnia 2018 17:33 )